Strona główna jak okładka

Strona główna jest jak okładka Twojego ulubionego czasopisma – prezentuje, podpowiada i zachęca. Przyciąga tytułem, zdjęciem i nagłówkiem, który informuje o tym co jest w środku i zaprasza do lektury. Na niej witasz się z odwiedzającymi, opowiadasz kim jesteś i co oferujesz. Pokazujesz rzeczy najistotniejsze i kierujesz do miejsc na stronie najważniejszych.


Od strony głównej (która w języku angielskim ładnie nazywa się homepage) internauci rozpoczynają wizytę na stronie, do niej kierowany jest główny ruch, prowadzą linki. Dobrze przemyślana i funkcjonalna pomoże odbiorcy poruszać się po całej stronie. Nieprzemyślana i chaotyczna internetowego gościa wystraszy.

Jak zatem strona główna powinna wyglądać i jakie elementy zawierać?

4 pytania Kruga i 4 ważne odpowiedzi.

Stive Krug, autor książki o znamiennym tytule „Nie każ mi myśleć” podpowiada, że informacje zawarte na stronie głównej oraz jej układ powinny umożliwiać udzielenie odpowiedzi na 4 pytania:

  1. Co to jest?
  2. Co mogę tu zrobić?
  3. Co oni tu mają?
  4. Dlaczego powinienem tu być, a nie gdzie indziej?

Zaplanuj więc stronę główną tak, aby odbiorca mógł z łatwością odpowiedzieć na te pytania. Aby tak się stało pamiętaj o swoich czytelnikach i klientach. Sprawy oczywiste dla Ciebie, nie muszą takie być dla innych.

1. Przedstaw się (Co to jest?)

Najważniejsza w tym miejscu jest autentyczność. Prawdziwa Ty na stronie, to prawdziwa Ty w biznesie. Strona główna powinna być wiarygodna i budzić zaufanie. Jeżeli więc prowadzisz jednoosobową działalność, to nie używaj na stronie liczby mnogiej, która sugeruje udział dużego zespołu. Kiedy dodasz na stronie swoje zdjęcie, zwiększysz efekt szczerości.
Przedstaw się krótko i treściwie. Najważniejsze informacje umieść w sloganie reklamowym i w tekście powitalnym. Warto sumiennie opracować te dwa teksty. Będziesz je wykorzystywać nie tylko na stronie, ale także na wizytówkach, ulotkach i spotkaniach.

2. Opowiedz o sobie (Co oni tu mają?)

Zasygnalizuj czym się zajmujesz i co oferujesz. Nie opisuj dokładnie – pełną ofertę umieścisz w osobnej zakładce. Podpowiedz tylko czytelnikowi, co może u Ciebie znaleźć, tak aby miał pewność, że trafił do odpowiedniego miejsca.
Pokaż, w jaki sposób przebiega współpraca z Tobą. Najlepiej, jeżeli uczynisz to słowami zadowolonych klientów i wstawisz kilka interesujących opinii na swój temat.

3. Zaprezentuj rzeczy najciekawsze (Co mogę tu zrobić?)

Nie wrzucaj na stronę główną wszystkiego. Wtedy każdy element będzie walczył o uwagę czytelnika, a ten nie będzie wiedział, na co zwrócić uwagę. Wskaż rzeczy najciekawsze, takie, którymi chcesz się pochwalić lub zareklamować. Może to być wpis z bloga, który cieszy się dużą popularnością, artykuł w ogólnopolskiej gazecie lub informację o tym, że ruszyła sprzedaż Twojego nowego kursu. Niezależnie od tego, co jest Twoim priorytetem, nie pozwól, aby zginęło w gąszczu informacji.

4. Przekonaj czytelnika do siebie (Dlaczego powinienem być tu, a nie gdzie indziej?)

Czasami wystarczy oferta, która trafi w potrzeby odbiorcy, okraszona Twoim uśmiechniętym zdjęciem. To jest sytuacja idealna, ale prawdopodobnie dosyć rzadka.
Kiedy chcesz zachęcić odbiorcę do pozostanie na Twojej stronie, ułatw mu poruszanie się po niej. Zadbaj o estetyczny wygląd, łatwość nawigacji, czytelne menu. Jeżeli internauta będzie umiał na Twojej stronie znaleźć ważne dla niego informacje, nie będzie chciał być gdzieś indziej.

Ale jak to wszystko zmieścić?

Możesz sobie pomyśle: wszystko ok, ale jak ja to wszystko zmieszczę? Na szczęście nie musimy się już tym martwić i w tym homepage ma przewagę nad okładką czasopisma.
Dawniej dominowała tendencja, aby wszystko umieszczać na tzw. pierwszym ekranie (above the fold – czyli tej części strony internetowej, która jest widoczna zaraz po wejściu na stronę, bez konieczności jej przewijania). Dzisiaj, kiedy większość z nas ma swobodny dostęp do smartfonów i aktywnie korzysta na nich z internetu, wszystko się zmieniło. Ciężko jest określić, co jest pierwszym ekranem – to co ja widzę na swoim monitorze nie jest tożsame z tym, co Ty widzisz na smartfonie.
Nie ma już pierwszego ekranu i nic, poza zdrowym rozsądkiem, nie ogranicza Cię na stronie głównej.

A teraz przyjrzyj się swojej stronie startowej – czy czytelnik znajdzie na niej odpowiedzi na te cztery pytania?

 

  • http://fitstrategia.pl/ Barbara Janysek – fitStrategia

    Aniu jak zwykle w punkt! Cenne wskazówki i dałaś mi do myślenia! Tym razem w opozycji do tytułu książki „Nie każ mi myśleć” 🙂 Ale w tym wypadku to dobrze! 🙂

    • http://www.annamatecka.pl/ Anna Matecka

      Tak, tytuł książki jest przewrotny, ale tak waśnie działa internet, wszystko musi się odbywać szybko i bez zbędnego wysiłku, dlatego tak ważny jest „porządek” na stronie 🙂

      • http://fitstrategia.pl/ Barbara Janysek – fitStrategia

        Jasne, tytuł książki jest przewrotny, ale bardzo treściwy. Wchodząc na stronę Czytelnik nie powinien się głowić o co tu w ogóle chodzi. Co innego, kiedy przeczyta się dobry wpis, jak Twój i jest się skłonionym do refleksji 😉

        • http://www.annamatecka.pl/ Anna Matecka

          Dziękuję za te miłe słowa 🙂

  • manufakturamoniki

    przydatny wpis, dzięki! 🙂 muszę sobie przemyśleć szczególnie punkt nr 3, moze powinnam mniej eksponować ofertę na pierwszej stronie, a bardziej siebie?

    • http://www.annamatecka.pl/ Anna Matecka

      Tak, punkt trzeci dotyka chyba najczęstszego problemu – na stronie głównej ląduje wszystko co mamy:) A u Ciebie Moniko chyba faktycznie przydałoby się więcej Moniki na stronie głównej. Z drugiej strony Twoje produkty są tak barwne, że szkoda je ukrywać:) I jak zawsze nie ma idealnego rozwiązania pasującego do wszystkich stron – trzeba szukać i testować!